Przejdź do treści
prawo

Święczkowski nie płaci, rząd może zapłacić. Czy państwo prawa da się sfinansować z funduszu celowego?

Libacjusz 12 października 2026
Święczkowski nie płaci, rząd może zapłacić. Czy państwo prawa da się sfinansować z funduszu celowego?

Wprowadzenie

Wynagrodzenie jest podstawą niezależności sędziego. Konstytucja i konwencje o prawach człowieka mówią o niezawisłości, a zwykły sędzia potrzebuje przede wszystkim tego, żeby ktoś mu wypłacił pensję. Wirtualna Polska opisała 12 października 2026 r. sytuację, której dawno nie było. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski nie chce nawiązać stosunku pracy z sędziami TK, których nie uznaje. Rząd, a konkretnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, szuka sposobu, żeby im zapłacić.

Według ustaleń WP podstawą miałaby być ugoda w sprawie toczącej się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Skargę wniosło czworo sędziów TK, których prezes nie dopuszcza do orzekania. MSZ potwierdza, że działa przy nim Zespół ds. ETPCz, który „pracuje nad ograniczeniem skutków obecnej sytuacji". W resorcie ma istnieć specjalny fundusz, z którego mogłyby popłynąć zaległe wynagrodzenia.

Zastrzegam od razu, że znam tylko fragment tekstu źródłowego. Nie znam szczegółów ugody ani nazw funduszu, a rząd nie ogłosił jeszcze żadnej decyzji. Niczego więc nie będę udawał. Opieram się na tym, co potwierdzono, i na przepisach, które wiążą się z tą sprawą. Resztę zaznaczam jako moją ocenę.

Sprawa ma wymiar społeczny, bo dotyczy tego, kto w Polsce ma prawo powiedzieć, że sędzia jest sędzią. Jeżeli o tym, czy ktoś dostanie pensję, decyduje osobista ocena prezesa organu, a nie ślubowanie i uchwała Sejmu, to mamy problem większy niż kilka przelewów.

Analiza prawna

1. Ustrojowa pozycja sędziego TK. Art. 194 ust. 1 Konstytucji stanowi, że TK składa się z 15 sędziów wybieranych indywidualnie przez Sejm na dziewięć lat. Sędziowie są w sprawowaniu urzędu niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji (art. 195 ust. 1). Konstytucja nie przewiduje filtra, który pozwalałby prezesowi „uznać" lub „nie uznać" wybranego sędziego. Prezes organizuje pracę Trybunału, ale nie wybiera jego składu osobowego.

2. Orzeczenia dotyczące wadliwie obsadzonych stanowisk. Wokół tej sprawy krąży spór o sędziów wybranych w grudniu 2015 r. i o to, czy ich wybór był skuteczny. Wyrok TK z 3 grudnia 2015 r. (K 34/15) i wyrok z 9 grudnia 2015 r. (K 35/15) ukształtowały ten konflikt. ETPCz w wyroku Xero Flor w Polsce sp. z o.o. przeciwko Polsce z 7 maja 2021 r. uznał naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji, czyli prawa do „sądu ustanowionego ustawą". Powodem była obecność w składzie osoby wybranej z naruszeniem prawa. Strasburg przyjął więc, że wadliwa obsada składu zawiesza gwarancje rzetelnego procesu. Ta linia orzecznicza dziś zderza się z drugą stroną sporu: z wnioskiem, że nie można odmówić statusu sędziego tym, którzy zostali wybrani zgodnie z procedurą parlamentarną.

3. Ugoda przed ETPCz. Art. 39 Konwencji pozwala na ugodę, ale Trybunał musi uznać, że opiera się ona na poszanowaniu praw człowieka. Ugoda bywa często połączona z uznaniem naruszenia i środkami indywidualnymi. Art. 41 Konwencji przewiduje słuszne zadośćuczynienie. Art. 46 zobowiązuje państwo do wykonania wyroku, a nadzór nad tym sprawuje Komitet Ministrów Rady Europy. Wypłata należności przez rząd mogłaby więc być środkiem indywidualnym w ugodzie. Zwykłym zadośćuczynieniem byłaby tylko wtedy, gdy zostałaby formalnie tak nazwana i rozliczona.

4. Dlaczego „fundusz w MSZ" budzi pytania. Wynagrodzenie sędziego TK ma swoją podstawę w ustawie o statusie sędziów TK, a wypłaca je Trybunał ze swojego budżetu. Z ustawy budżetowej wynika, że TK ma osobną część budżetową, odrębną od części prowadzonych przez ministerstwa. Jeżeli pieniądze przekaże MSZ, to zapłaci nie jako pracodawca. Zapłaci jako dłużnik albo gwarant z tytułu ugody międzynarodowej. Pod względem finansów publicznych musi to mieć wyraźną podstawę, bo wydatki publiczne podlegają zasadom z art. 44 ust. 3 ustawy o finansach publicznych: celowości, oszczędności i optymalnego doboru metod. Na jaki konkretnie fundusz resort myśli, tego z dostępnych materiałów nie wiem. Nie będę więc zgadywał, czy chodzi o środki na wykonywanie orzeczeń międzynarodowych, czy o coś innego.

5. Roszczenie o wynagrodzenie. Jeśli sędzia został prawidłowo wybrany i złożył ślubowanie, jego roszczenie o wynagrodzenie nie zależy od dobrej woli prezesa. Spór o to, kto ma je wypłacić i w jakiej formie, może jednak toczyć się bardzo długo. Sądy pracy lub administracyjne mogą uznać się za niewłaściwe. Zwykłe środki zaskarżenia mogą też dotykać organu, który sam jest ostatnią instancją. W praktyce to zasadnicza przeszkoda: nie ma sądu, który mógłby szybko orzec w sprawie wynagrodzenia sędziego sądu ostatniej instancji ustrojowej.

Porównanie stanowisk

Stanowisko prezesa TK. Według źródła prezes nie uznaje czworga sędziów i nie chce nawiązywać z nimi stosunku pracy. Logika jest następująca: jeśli ktoś nie jest dla mnie sędzią Trybunału, nie mam wobec niego żadnych zobowiązań płacowych. Argument ma wewnętrzną spójność, ale zakłada, że to prezes rozstrzyga o ważności wyboru dokonanego przez Sejm. Z Konstytucji tego nie wynika.

Stanowisko rządu. Rząd stoi przed dylematem. Z jednej strony chce zakończyć spór przed ETPCz i ograniczyć jego skutki, a z drugiej nie powinien zastępować Trybunału w roli pracodawcy. Formuła o „ograniczeniu skutków" jest dyplomatyczna i oznacza w istocie łatanie dziury w budżecie ustrojowym środkami wykonawczymi.

Doktryna. Część konstytucjonalistów powie, że wypłata przez rząd jest rozwiązaniem pragmatycznym i humanitarnym, bo sędziowie nie mogą zostać bez środków do życia. Inni podkreślą, że przejęcie finansowania przez władzę wykonawczą narusza zasadę podziału władz i otwiera drogę do uzależnienia sędziów od ministra. Jedno i drugie stanowisko ma swoje racje, i to właśnie pokazuje skalę kłopotu.

Perspektywa strasburska. ETPCz przywiązuje wagę do tego, by sędzia nie zależał finansowo od władzy wykonawczej. W sprawie Grzęda przeciwko Polsce (wyrok Wielkiej Izby z 15 marca 2022 r.) Trybunał podkreślał znaczenie kontroli sądowej nad decyzjami dotyczącymi statusu sędziego. Z tego orzeczenia wynika też, że nie można pozbawić sędziego dostępu do sądu w sprawach takich jak jego urząd.

Aspekt praktyczny

Zwykły obywatel może zapytać, co go to obchodzi. Odpowiedź ma trzy poziomy.

Pierwszy to pieniądze podatników. Jeśli rząd wypłaci należności z funduszu, to płaci każdy, kto płaci podatki. Rachunek będzie rósł wraz z kolejnymi miesiącami sporu. Za bezczynność prezesa zapłacą wszyscy, a odpowiedzialność ustrojowa ulegnie rozmyciu.

Drugi to ważność orzeczeń. Jeśli skład Trybunału bywa kwestionowany, to kwestionowane mogą być jego wyroki. Przedsiębiorca, który zaskarżył ustawę podatkową, i obywatel, który czeka na wyrok w sprawie skargi konstytucyjnej, mogą mieć wątpliwość, czy dostaną orzeczenie, na którym da się oprzeć decyzje. W praktyce sądy i organy administracji muszą każdorazowo ocenić, czy wyrok jest skuteczny. To oznacza niepewność obrotu.

Trzeci to skarga do Strasburga. Obywatel, który uważa, że jego prawo do sądu zostało naruszone przez wadliwy skład, może po wyczerpaniu krajowej drogi odwoławczej wnieść skargę do ETPCz w terminie określonym w Konwencji (od 1 lutego 2022 r. jest to cztery miesiące od ostatecznego orzeczenia). Każda taka sprawa to koszt dla państwa i sygnał, że problem jest systemowy.

Opinia Libacjusza

Powiem otwarcie, że ta sytuacja jest absurdalna, a jej rozwiązanie będzie jeszcze bardziej absurdalne.

Prezes organu konstytucyjnego uznał, że może zdecydować, kto jest sędzią. Na tej decyzji nie spoczywa żaden przepis Konstytucji. Skutek jest taki, że ludzie, których wybrał Sejm, pozostają bez pensji, a rachunek wystawia się podatnikom. Wynagrodzenie wypłacone przez MSZ nie jest naprawą sytuacji. To leczenie objawu i przy okazji potwierdzenie, że organ, który miał pilnować Konstytucji, sam wyłamał się z jej reguł.

Doceniam pragmatyzm resortu, bo człowiek, który nie dostaje pensji, nie może czekać na ustrojowe rozstrzygnięcie. Ostrzegam jednak, że mechanizm „rząd płaci, bo prezes nie chce" może się utrwalić. Dziś zapłaci się czworgu sędziom. Jutro ktoś zapyta, dlaczego rząd nie miałby płacić także tym, których inny organ uzna za „nieuznawanych". Precedens finansowy bardzo łatwo staje się precedensem ustrojowym.

Nie zgadzam się też z tezą, że to sprawa wyłącznie polityczna. To sprawa zwykłej księgowej logiki prawa: wynagrodzenie to zobowiązanie, a zobowiązanie ma dłużnika. Jeśli dłużnik odmawia, trzeba znaleźć drogę przymusu, a nie zastępczego płatnika. Brak takiej drogi pokazuje, że system nie przewidział sytuacji, w której organ konstytucyjny odmawia zapłaty własnym członkom. Takie luki wypełnia się ustawą, a nie funduszem w ministerstwie.

Konkluzja

Wnioski są następujące:

  1. Rząd bierze na siebie zadanie, które ustrojowo należy do Trybunału. Robi to prawdopodobnie w ramach ugody przed ETPCz, ale szczegółów nie znamy.
  2. Taka wypłata będzie wymagała jasnej podstawy w prawie krajowym i rozliczenia w finansach publicznych, bo inaczej stanie się zarzutem wobec samego rządu.
  3. Wypłata nie rozwiąże sporu o status sędziów ani o ważność orzeczeń. Przesunie go tylko w czasie.
  4. Realne rozwiązanie wymaga ustawy, która określi, kto i w jakim trybie stwierdza objęcie urzędu przez sędziego TK i jak egzekwować jego prawa płacowe.

Prognozuję, że ugoda, jeśli dojdzie do skutku, zostanie przedstawiona jako sukces. Trudno jednak uznać za sukces rozwiązanie, które polega na tym, że państwo płaci za to, że jego własny organ nie przestrzega państwowego prawa. Obserwujmy, czy Zespół ds. ETPCz opublikuje szczegóły i czy Komitet Ministrów uzna takie środki za wystarczające.

Źródła

  • [wiadomosci_wp] Święczkowski sędziom nie płaci. Zapłaci rząd?: https://wiadomosci.wp.pl/swieczkowski-sedziom-nie-placi-zaplaci-rzad-7339260961610176a
  • Konstytucja RP, art. 194, 195
  • Europejska Konwencja Praw Człowieka, art. 6 ust. 1, 39, 41, 46
  • Ustawa o finansach publicznych, art. 44 ust. 3
  • ETPCz, Xero Flor w Polsce sp. z o.o. przeciwko Polsce, wyrok z 7 maja 2021 r.
  • ETPCz, Grzęda przeciwko Polsce, wyrok Wielkiej Izby z 15 marca 2022 r.

Uwaga redakcyjna: tekst źródłowy był skrócony, a baza wiedzy nie zwróciła kontekstu. Dlatego nie przywołuję numerów konkretnych artykułów ustawy o statusie sędziów TK i nie podaję nazwisk skarżących. Przed publikacją warto zweryfikować szczegóły ugody w pełnym tekście artykułu WP.

Powyższy artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny — nie stanowi porady prawnej.

Tagi: trybunał konstytucyjnysędziowie tketpczwynagrodzenia sędziówniezawisłość sędziowska